Author Archives: Rafał

Znikanie

Łuszczy się farba na płótnie. Znikają stare chaty, znikają studnie, znikają wykrzywione wierzby. Łuszczy się farba na płótnie, liście opadają płatami. Łuszczy się farba. Na płótnie czy w życiu?

Jesień

Jesień przyszła jakoś nagle tego roku. Bez zapowiedzi. Trochę zmieszana, bo niezaproszona. Pachniała mchem i palonymi liśćmi. Chciała zapukać do drzwi samotnej chaty, ale nie zdążyła. Gdy tylko dotknęła kołatki, wypadł z niej wiatr i pognał w pole. Przysiadła więc na progu fioletem wrzosów i szybko zasnęła…

Pokój bez okien

W pokoju bez okien jest ciemno i duszno. Nie słychać w nim Śmiechu. Śmiech jest zbyt głośny. Zburzyłby z trudem zbudowany Spokój – małą Stabilizację o pustych oczach. A może by tak usiąść pod ścianą na krześle? Pokołysać się chwilę w przód i w tył, a potem zasnąć stuletnim snem księżniczki o złotych włosach? Przespać […]

Teatr Variétés przedstawia

Reflektor błysnął, na skrzypiące deski opadał kurz. Przez widownię przeszedł cichy pomruk niedowierzania. Rafaellini zniknął, a z jego kapelusza wyszło TO.

Dwie Niny

Nina, codziennie wieczorem, wygląda przez okno, swojego mieszkania na drugim piętrze, by dostrzec dziecko, którym kiedyś była. Tęskni za nim, ale nie umie go odnaleźć. Szukała już wszędzie: na zakurzonym strychu w domu babci, na starych zdjęciach, w kupce piasku, który kiedyś był piaskownicą i w spróchniałej szopie, służącej dawniej za twierdzę. Nigdzie jej nie […]

Autopsja talentu

Zainspirowane tekstem „Talent na służbie”.

W nieznane

Płynęli przez bezkres. Reflektory cięły ciemność, nie znajdując nic poza pustką. Cisza niemalże wlewała się do kabiny, a urządzenia pokładowe nadal nie wskazywały drogi. Najbardziej niepokojące było jednak uczucie, że nie są sami…

Blue Monday

Amelia zabrała swój niebieski parasol, wychodząc z domu, bo od rana zanosiło się na deszcz. Gdy tylko go otworzyła, jesień spadła jej na głowę.

W paszczy szaleństwa

Dokąd idziesz Czerwony Kapturku? Nie widzisz szeroko otwartej paszczy wilka? Jego żółtych ślepi wpatrzonych w ciebie jak w kawałek mięsa? Nie czujesz jego zatęchłego oddechu i parującego ciepła wielkiego cielska? Nie boisz się? Nie mogę – powiedziała dziewczynka, głaskając wilka po szorstkim łbie.

Tako rzecze Demiurgos

„Nasze kreatury nie będą bohaterami romansów w wielu tomach. Ich role będą krótkie, lapidarne, ich charaktery – bez dalszych planów. Często dla jednego gestu, dla jednego słowa podejmiemy się trudu powołania ich do życia na tę jedną chwilę”. Bruno Schulz „Traktat o Manekinach albo wtóra księga rodzaju”