Małgorzata Swędrowska. Książki wypełniają moje życie

Książki odgrywają w życiu Małgorzaty Swędrowskiej kluczową rolę. Są stałym elementem jej rzeczywistości, łączącym pozostałe dziedziny egzystencji, niczym siatka neuronów w układzie nerwowym. Bez nich prawidłowe funkcjonowanie organizmu byłoby niemożliwe. Organizmu w rozumieniu przestrzeni własnego ciała, kolektywu rodziny oraz tworzywa zawodowego. Całkowite poświęcenie swojego tu i teraz literaturze dla dzieci możliwe jest jednak głównie dzięki wsparciu męża, który panuje nad środowiskiem domowym, gdy Małgorzata odkrywa, przed małymi i dużymi, literackie światy.

Małgorzata Swędrowska: „Nie nazwałabym tego poświęceniem, ale wypełnieniem. Książki wypełniają moje życie prywatne i zawodowe. Wypełniają, czyli czynią je pełnym i wartościowym. Ubogacają, inspirują i dodają kolorytu”.

Pytanie, czy własnoręcznie uknuty świat, skoncentrowany wokół wąskiej dziedziny, z czasem nie staje się zbyt ciasny, by pomieścić mnogość dostępnych ideologii i sposobów na życie. Czy nie dominuje i nie zawłaszcza prywatnej przestrzeni pozostałych domowników? Nie narzuca konkretnego sposobu myślenia uczestnikom warsztatów? Nie pozbawia uczniów kreatywności?

Małgorzata Swędrowska: „Jako rodzic doświadczam wartości książek w budowaniu więzi rodzinnych oraz atrakcyjnym spędzaniu wolnego czasu. Jako wykładowca i animator zachwycam się reakcją  grupy na wspólnie czytany tekst, indywidualnym sposobem „karmienia się” uczestników opowieścią podczas spotkań literackich. Jako nauczyciel wczesnoszkolny staram się, by umiejętność czytania była przygodą, radością i wyzwaniem. Motywuję moich słuchaczy do samodzielnego składania liter, własnej interpretacji i wreszcie  kształtowania niezależnego gustu czytelniczego”.

Współczesne maluchy wymagają kreatywnego podejścia nauczyciela do, proponowanych przez niego, działań dydaktycznych w grupach przedszkolnych i wczesnoszkolnych. Problemem staje się nie tylko pogodzenie indywidualnych potrzeb każdego z nich z oczekiwaniami całej grupy, ale także ograniczona zdolność dzieci do skoncentrowania się na słowie drukowanym, wynikająca z przebodźcowania obrazami i dźwiękami, pochodzącymi ze świata zewnętrznego.

Małgorzata Swędrowska: „Dzieci, w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, odbierają świat wszystkimi zmysłami, poznają najbliższe otoczenie poprzez zabawę, mają ogromną potrzebę fizjologicznego ruchu. Konieczne jest więc nowe podejście do opowiadania, wiersza, piosenki czy lektury. Stąd koncepcja czytania wrażeniowego, czyli sposobu na inicjowanie spotkań czytelniczych, łączących przeżycie tekstu literackiego z ruchem, rytmem, rymem i emocjami. Czytanie wrażeniowe to jednak przede wszystkim budowanie więzi dorosłego-czytacza-opowiadacza-interpretatora książki z dzieckiem lub grupą dzieci. Zaproszenie małych odbiorców do współtworzenia klimatu czytania poprzez wspólne otwieranie lektury za pomocą „hasła”, dopowiadania wybranych słów oraz wyrażania siebie w mimice twarzy, integracyjnych tańcach i innych formach aktywności fizycznej”.

Rok 2016, podobnie jak osiem ostatnich lat, był bardzo intensywny dla Małgorzaty Swędrowskiej. Przeprowadziła nieskończoną ilość  warsztatów dla grup przedszkolnych i wczesnoszkolnych, spotkań literackich dla rodziców oraz szkoleń dla nauczycieli. Przeczytała wiele inspirujących książek dla dzieci. Pojawiło się też kilka zupełnie nowych elementów życiowej układanki.

Małgorzata Swędrowska: „Przede wszystkim urodziłam synka (uśmiech). Odkryłam, dzięki niemu, na nowo pozycje dla najmłodszych czytelników, które wciąż są dla mnie źródłem fascynacji. Maluch, poprzez swoją autentyczność, inspiruje mnie do wymyślania scenariuszów spotkań  dla rodziców z dziećmi do trzeciego roku życia. Jest też przyczyną założenia Biblioteki Sąsiedzkiej. Nie lubi się przemieszczać, a ja potrzebuję rozwoju, kontaktu z innymi kobietami. Raz w tygodniu nasz salon zamienia się więc, na dwie godziny, w czytelnię dla matek z dziećmi. Co jeszcze? W październiku tego roku ukazał się, napisany przeze mnie, „Elementarz w podskokach” z ilustracjami Agnieszki Żelewskiej i Ewy Poklewskiej-Koziełło oraz genialnymi tekstami Agnieszki Frączek. Książka adresowana jest głównie do rodziców dzieci rozpoczynających naukę czytania”.

Czytanie to nie tylko dekodowanie znaków, ale uważność, koncentracja, umiejętność dostrzegania różnic, podobieństw i zależności. Nie może być zatem żmudne i monotonne. W przypadku małych dzieci musi być aktywną, radosną zabawą, opartą na ruchu, który jest fundamentalny dla ich wszechstronnego rozwoju, przede wszystkich zaś mowy i procesów myślowych. Stawia to niełatwe zadanie przed tekstem literackim, kierowanym do małych odbiorców. Rodzi się pytanie: jaka powinna być książka dla młodych?

Małgorzata Swędrowska: „Książka musi dostarczać odpowiedzi na pytania dotyczące samego czytelnika i otaczającego go świata oraz wyzwalać kolejne pytania, inicjujące proces poszukiwań. Ma pozostawić po sobie wrażenie, trwały ślad, tajemnicę, poprzez swoją atrakcyjność i wyjątkowość. Powinna rozwijać, dostarczać rozrywki, skłaniać do refleksji, uczyć samodzielnego myślenia, kojarzenia faktów, łączenia przyczyn i skutków, wyrabiać smaki literackie i dostarczać różnorodnych form przekazu graficznego. W przeciwnym razie będzie tylko zbiorem znaków. Jej rola edukacyjna jest drugorzędna. Dziecko należy szanować, pozwolając mu na samodzielne odkrywanie świata w dogodnym dla niego czasie i miejscu. Dobrze, gdy literatura wspomaga rozwój malucha, nie może jednak narzucać jedynie słusznych rozwiązań”.

***

W 1952 roku, dziennikarka i autorka, Jella Lepman zorganizowała w Monachium kongres Międzynarodowe Porozumienie poprzez Książki Dziecięce dla aktywistów związanych z literaturą dla młodego odbiorcy. Rezultatem spotkania było powołanie komitetu, który stworzył międzynarodową organizację promującą książki dla niedorosłych – International Board on Books for Young People – IBBY (Międzynarodowa Izba ds. Książek dla Młodych), działającą obecnie w siedemdziesięciu sześciu krajach na świecie. Polska Sekcja IBBY funkcjonuje od 1973 roku. W ramach swojej działalności przyznaje, od 1988 roku, coroczną nagrodę Książka Roku w trzech kategoriach: dla pisarza (za książkę dla dzieci i za książkę dla młodzieży), dla ilustratora (za książkę obrazkową oraz za ilustracje i koncepcję graficzną) oraz za upowszechnianie czytelnictwa i promocję książek dla młodego czytelnika. Do nagrody za upowszechnianie czytelnictwa, za 2016 rok, zgłoszono dziewięć osób. Jedną z nich była Małgorzata Swędrowska.

Małgorzta Swędrowska – mama czwórki dzieci. Nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej i wychowania przedszkolnego z dziewiętnastoletnim stażem. Wykładowczyni przedmiotu „Kształtowanie kompetencji językowych dziecka w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym” na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Twórczyni koncepcji czytania wrażeniowego w grupach przedszkolnych i wczesnoszkolnych. Trenerka PSPiA KLANZA, prowadząca warsztaty dla nauczycieli. Animatorka warsztatów literackich i spotkań z dziećmi w wieku wczesnoszkolnym i przedszkolnym. Popularyzatorka literatury dziecięcej na licznych warsztatach dla dorosłych – nauczycieli, bibliotekarzy i rodziców. Autorka artykułów w periodykach: „Bliżej przedszkola”, „Niezbędniku dyrektora przedszkola i żłobka”, „Moj@klanza”,” Uczyć lepiej” i „Inspiracje Nauczanki” oraz książki „Nauka czytania i pisania przez ćwiczenia i zabawy grafomotoryczne”.

Cykl pięciu wywiadów powstał na prośbę i dzięki wsparciu Polskiej Sekcji IBBY. W tej samej serii:

Krystyna Rybicka. Książka jako wydarzenie kulturalne
Olga Ślepowrońska. Oswajanie książek i emocji
Mariola Sudoł-Szczepaniak. Czytelnicza pandemia
Agata Markiewicz-Babło. Jak kształtować nawyk czytania

UdostępnijShare on FacebookGoogle+Pin on PinterestTweet about this on Twitter