Historia pewnej znajomości

Pewnego dnia w Kotlince, w której mieszkał Zając Szary Obywatel, pojawiły się demony, potwory i inne stwory. Szarak siedział więc na kładce i dumał…

– W Kotlince nie jest już bezpiecznie. Muszę przenieść się daleko za Pola Marchewkowe. Zawsze marzyłem o kraju, w którym góry są wyższe od podatków.

Tuż obok Kotlinki 2wilki kulturalnie… piły kawę. Znowu miały na pieńku… rozłożoną mapę.

– Po prawej łapie Biblioteka Książek Niewłaściwych. Po lewej Zdobyty Wielokrotnie Najwyższy Szczyt Głupoty. Na wprost Siedziba Główna Kotlinki – wyrecytował Czarny, przesuwając pazurem po Planie Okolic Bliskich, Dalekich i Całkiem Nieznanych.
– A na godzinie trzynastej zając – dodał Biały.
– Nie wywołuj wilka z lasu!
– O wilku mowa, a wilki tutaj – zawołał z daleka Zając Szary Obywatel.

I tak zaczęła się historia pewnej znajomości.

Gatunek: zając szarak

Zając jest szarym, ale świadomym obywatelem. Dewiantem sarkazmu o wielkim sercu. Zupełnie nie zajęczym. Społecznym. Bacznie obserwuje świat i nastawia słuchy. Ma dobrze naoliwione czujki i doskonale wie, co w trawie piszczy. Działa skutecznie, choć nie zawsze etycznie. Łatka tchórza zupełnie do niego nie przystaje. Wszak potrafi wystawić wątłą pierś, by przyjąć na nią rzeczywistość, „ubiec, zaskoczyć i spuentować ją znienacka”.

Pewnego dnia Zając znalazł… dziurę w całym. Była szeroka i głęboka. Aby ocenić  jej faktyczny rozmiar musiał spojrzeć z dystansu, wyszedł więc poza Kotlinkę. Od tamtej pory, codziennie, zapuszcza się na Pola Marchewkowe, by oszacować wielkość dziury, która stale się powiększa, niebezpiecznie zbliżając się do granic Kotlinki…

Gatunek: wilk czarny i wilk biały

2wilki szukają swojego miejsca w życiu. Idą wciąż przed siebie z własnoręcznie narysowaną  mapą. Czytają, oglądają, rozmawiają. Tworzą. Spotykają osobniki natury wszelkiej. Czasem muszą się zatrzymać. Pomyśleć. Zmienić kurs. Gryzą się wtedy… werbalnie. Bo nieraz białe jest czarne, a czarne jest białe. To zależy. Od okoliczności.

Wilki zmieniają sierść, ale nie zmieniają natury. Błąkają się w świetle księżyca, bo w mroku widzą wyraźniej. Węszą temat nosem i łączą wysiłki, by osiągnąć cel. Z daleka obserwują stworzenia, których są ciekawe. Od czasu do czasu podchodzą bliżej. Wiedzą, że praca nie zając, nie ucieknie, a w życiu ważne są też aktywności surrealistyczne: niecelowe i niepraktyczne. Działają z kulturą, choć jeden z nich ma pociąg do złośliwości.

Most porozumienia

Przyjacielski Most Stąd Dotąd, otwarty anno Domini 2016, połączył Kotlinkę z Terytorium Bez Wilczego Biletu. W samą porę, by powiązać ze sobą losy zwierząt o podobnej wrażliwości. 2wilki oraz Zając Szary Obywatel, znani jako Kulturalna Wataha w świecie literatury i sztuki, założyli Grupę Artystyczną i dobrze się w niej mają.

Od spotkania przy pieńku Na Pieńku wyrosło sporo nowych korzeni na Polach Marchewkowych, które szybko pokryły się drobnymi listkami. Zbiory Biblioteki Książek Niewłaściwych znacznie się powiększyły. Dziura w całym podwoiła swoje rozmiary, a w Kotlince pojawił się Człowiek z Kamerą – przedstawiciel telewizji.

Okazało się, że Zając ma parcie na szkło. Ledwie wyskoczył z dziury, a już zamęczał sąsiadów aktorskimi popisami. Ćwiczył na nich swoje kwestie i zmuszał do oklasków. Codziennie, godzinami, mizdrzył się przed lustrem, zupełnie zapominając o sprawach Kotlinki…

Dziura w Całym

Sprawa, zwana po prostu Dziurą w Całym, stała się głośna. Głównie dzięki staraniom Zająca, który na dobre wsiąknął w świat show-biznesu. Opanował media społecznościowe i powiesił się na niejednej prywatnej ścianie. Wciąż marzyły mu się jednak salony instytucjonalne. Oczywiście kulturalne. Próbował więc wszystkiego. Występował w kwartecie muzycznym Kotlinka o Pole Dalej, bookszpanował i gwiazdorzył, aż w końcu trafił na salony Muzeum Karykatury w Warszawie. Widać sława trochę go jednak przerosła, bo od dwóch tygodni, z Kotlinki, dobiega zawodzenie:

– Już niedługo Mój Dzień! Fryzjer, krawiec, dietetyk, protetyk, psychiatra, gastrolog, astrolog, mamusia, pedikiurzystka, manikiurzystka, stylistka, optyk, agent… Nie udźwignę tego! O jezó, jeszcze siłownia, masażysta, ubezpieczyciel!!!

Hmmm… no cóż… witajcie w Kotlince (…) Na wilka! Zając zatrzasnął się w wygódce.

– Czy jest na sali ślusarz, stolarz lub drwal? Nie? A Gajowy?
– Nooo… już nie ma… – powiedział Wilk Czarny, przełykając coś głośno… c.d.

Fotorelacja z przygotowań do wernisażu wystawy „Zając Szary Obywatel. Dziura w całym”:

UdostępnijShare on FacebookGoogle+Pin on PinterestTweet about this on Twitter